Energia, dynamika i perspektywa rozwoju

Share

W rozmowie z Magdaleną Sokołowską, Kierownikiem ds. Zasobów Ludzkich w Zdrojowa Invest & Hotels, odsłaniamy kulisy pracy w branży hotelarskiej.

Gazeta Międzyszkolna: Jak wspomina Pani swoją szkołę średnią?

Magdalena Sokołowska: Uczęszczałam do II LO w Kołobrzegu, do klasy o profilu menedżerskim. W ramach zajęć poznawaliśmy zasady przedsiębiorczości i podstawowe zagadnienia gospodarczo-ekonomiczne. To był dla mnie cudowny czas, do którego wracam pamięcią z wielkim sentymentem – fantastyczna kadra, fantastyczni znajomi z klasy…

Pracowała Pani w czasie wakacji, gdy chodziła Pani do szkoły?

Od momentu zakończenia szkoły podstawowej podejmowałam prace sezonowe, tym bardziej, że Kołobrzeg jako miasto turystyczne zawsze stwarzał wiele możliwości. Moja pierwsza praca to sprzedaż popcornu na promenadzie. W kolejnych latach pracowałam sezonowo w ośrodkach wypoczynkowych – jako kelnerka i pomoc kuchenna.

Obecnie jest Pani Kierownikiem ds. Zasobów Ludzkich w sieci wysokiej klasy hoteli. Jaką drogę Pani przeszła, aby znaleźć się na tym stanowisku?

Do hotelarstwa trafiłam wiele lat temu właściwie przez przypadek. Zawsze byłam osobą aktywną społecznie, a praca w biurze kojarzyła mi się z czymś statecznym i nudnym. Dlatego, kiedy w 2002 roku rozpoczęłam bezpłatne praktyki w dziale personalnym w hotelu Sheraton w Warszawie, początkowo miałam dość mieszane odczucia. Trafiłam jednak na wspaniałych ludzi, którzy zarazili mnie dynamiką pracy i fantastycznym podejściem do pracownika. Rok później wróciłam ponownie na bezpłatną wakacyjną praktykę, a już w październiku zaproponowano mi pracę asystentki działu personalnego. Kilka miesięcy później zostałam specjalistą ds. HR, by krok po kroku dojść do obecnego miejsca pracy i stanowiska. Pracując w hotelu, starałam się rozumieć pracowników z innych działów – na czym polega ich praca, jakie są ich potrzeby i z jakimi trudnościami się spotykają – by być bardziej efektywną. Dodatkowo zajmowałam się organizacją praktyk zawodowych i opieką nad uczniami, którzy chcieli zdobywać doświadczenie. Bardzo miło wspominam ten czas współpracy z młodymi osobami, a jeszcze milej jest mi po wielu latach zatrudniać ich na stanowiskach kierowniczych w naszej sieci.

Dlaczego Pani zdaniem warto pracować w branży HoReCa (Hotele, Restauracje, Catering)? Czy daje ona możliwości do rozwoju osobistego?

Praca w tej branży jest bardzo dynamiczna – tu każdy dzień jest inny. Czasami pojawiają się trudniejsze sytuacje i te trzeba traktować jako wyzwania. Na koniec dnia liczy się bowiem zadowolenie gościa, a co za tym idzie – rezerwacje na kolejne pobyty. Uśmiech na jego twarzy i dobre słowo dają poczucie spełnienia i satysfakcji. Jednocześnie struktury organizacyjne w hotelach sieciowych są bardzo rozbudowane, co otwiera wiele możliwości rozwoju i awansów. To właśnie w hotelarstwie częste są przypadki kariery od przysłowiowego pucybuta do dyrektora generalnego. Tu wszystko zależy od osoby, jej chęci, zaangażowania i pasji, które pozwalają z łatwością iść dalej.

Młodzi ludzie uważają, że wykształcenie wyższe zapewni im lepiej płatną lub ciekawszą pracę. Czy, jako ekspert od HR zgadza się Pani z tą opinią?

Wykształcenie wyższe na pewno pomaga i jest jedną ze składowych osiągnięcia sukcesu. Jednocześnie, jak już wspomniałam, w hotelarstwie wiele zależy od zaangażowania pracownika – daj dużo od siebie, a zostaniesz doceniony przez gości i jeszcze więcej otrzymasz od pracodawcy.

Zna Pani zapewne wielu dyrektorów hoteli – czy często zdarza się, że są to osoby, które zaczynały od stanowisk szeregowych?

Z własnego otoczenia znam wiele takich przypadków. Osoby, które rozpoczynały swoją przygodę z hotelarstwem od funkcji kelnera, kucharza czy recepcjonisty, teraz piastują wysokie stanowiska. Przykłady w sieci Zdrojowa to np. Renata Sobczyńska, która obecnie zajmuje stanowisko Dyrektora ds. Komunikacji, a już na studiach podjęła pracę jako barmanka w jednym z 5-gwiazdkowych hoteli w Warszawie, a następnie pracowała w dziale sprzedaży. Natomiast nasz Dyrektor Sieci ds. Gastronomii – Łukasz Gendera, rozpoczynał swoją karierę jako kelner.

Co należy do największych plusów pracy w hotelu dla młodego człowieka?

Energia, dynamika i perspektywa rozwoju. Dodatkowo atrakcyjne wynagrodzenie i możliwość zatrudnienia w każdej formie, na dowolny okres czasu. Czy ktoś chce pracować w weekendy, czy tylko w wakacje – nie ma problemu. W hotelu młodzi ludzie mogą zapracować na spełnienie swoich potrzeb i przyjemności. Można też spotkać wielu ciekawych ludzi.

Czy są jakieś minusy?

Minusem mogą być niekiedy trudne sytuacje z gośćmi i związane z nimi ew. negatywne emocje. Ale my uczymy, jak sobie z nimi radzić i obracać pozornie niekorzystne zdarzenia w sukces.

Czytaj także: Droga do sukcesu – wywiad z Mateuszem Ziółko

Share

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *